Suszenie zielonki

Przy suszeniu zielonki na siano powstają straty składników pokarmowych dochodzące do 50%, natomiast przy prawidłowym kiszeniu wynoszą one zaledwie 10% Przy tradycyjnym suszeniu siana na ziemi powstają duże straty, dochodzące do 50%. Podobnie jest przy przechowywaniu ziemniaków w piwnicach i kopcach do czerwca ubytek składników pokarmowych dochodzi do 15%. Przy zakiszaniu straty są o wiele mniejsze – nie przekraczają 7-8%. Przy suszeniu siana wykruszają się głównie listki i delikatne części roślin, zawierające najwięcej białka, a deszcze powodują wyługiwanie znacznej części łatwo strawnych składników pokarmowych. Natomiast przy kiszeniu zielonek traci się głównie węglowodany, które są mniej cenne niż białko. Wyniki suszenia zależą w wysokim stopniu od pogody, natomiast kiszenie można przeprowadzić bez względu na pogodę. Kisić można również późną jesienią, gdy wysuszenie na wolnym powietrzu jest prawie niemożliwe, np. liści buraków cukrowych.

Są również rośliny, które nie nadają się do suszenia i których nie można od razu skarmić, np. słonecznik, koński ząb, kukurydza, kapusta pastewna itp., natomiast zakiszenie pozwala na lepsze wykorzystanie ich wartości pokarmowej. Są również rośliny lub ich części w stanie świeżym niechętnie zjadane przez zwierzęta, jak np. łęty ziemniaczane, zakiszone zaś stanowią cenną i smaczną paszę, Kiszenie umożliwia również wykorzystanie nadmarzniętych okopowych, które przy przechowywaniu w kopcach zgniłyby w krótkim czasie. Nakład pracy przy zakiszaniu zielonek jest o wiele mniejszy niż przy suszeniu na siano. Podobnie sprawa wygląda przy kiszeniu ziemniaków parowanych: codzienne parowanie ziemniaków wymaga dużych nakładów robocizny i opału, natomiast zakiszenie uparowanych daje duże oszczędności. Kiszonkę można przez długi okres przechowywać bez strat. Dobra kiszonka jeszcze po 2 latach ma pełną wartość pokarmową, stanowi więc najpewniejszą rezerwę na wypadek nieurodzaju zielonek, siana czy też okopowych.

Podobne wpisy